panopticum
Strasznie polecamy
Horrorarium
Dodane przez: intothedark, 25.08.2014, 19:56
- Przedobrzyłeś - westchnął Naczelny - wiem, że napisanie tego tekstu zajęło ci prawie rok, ale trzeba kolejnego roku, by go zmęczyć. To jest zwyczajnie niestrawne. Jednak - zaakcentował to słowo - nie martw sie, jeszcze nic straconego. Mam propozycję.
- Ultimatum?
- Na miłość boską, wyluzuj, chłopie! Przecież wiesz, że nigdy cię nie oszukałem! Umawiamy się tak: za miesiąc przynosisz mi nowiutkie, ładniutkie i, przede wszystkim, nadające się do czytania opowiadanie, a ja puszczam je jako hit numeru; do tego daję wywiad z tobą nagłaśniający twój wielki come back i zapowiadający kolejne osiągnięcia...

Nie mam pojęcia, dlaczego się zgodziłem, bo na pewno nie z powodu pokaźnej zaliczki, którą otrzymałem parę minut po tym, jak powiedziałem OK. Szybko przekonałem się, że podejmując się roli wyrobnika, który ma Sztukę za nic, dałem się wpędzić w pułapkę.

Niczym skazaniec ślęczałem przed komputerem, próbując wymyślić coś, co spodobałoby się czytelnikom, ale wychodziły z tego jakieś totalne bzdury niewarte kosza, do którego jedna po drugiej trafiały. Dwadzieścia godzin przed umówionym terminem nie miałem nawet tytułu.

Dzień niepostrzeżenie zmienił się w wieczór, a ten z kolei w noc. Głośne tykanie wiszącego na ścianie zegara przypominało wybijany na werblu wstęp do egzekucji. Światło przesączające się przez abażur lampki nocnej padało na leżącą na biurku klawiaturę. Znużony mrugałem powiekami, a potem zamknąłem je na dobre.
Obudził mnie jakiś odgłos - jakby rozdzieranego papieru. Drukarka wypluła z siebie zadrukowaną kartkę, którą bez zastanowienia wziąłem do ręki i odczytałem nagłówek: Horrorarium. Dalej tekst, a pod nim moje imię i nazwisko, ale kiedy, do cholery, ja to napisałem? We śnie?!

Przez chwilę zdawało mi się, że w szczelinie podajnika drukarki kryje się przejście do innego, mrocznego wszechświata - ujrzałem szklane misy pełne wyłupionych oczu i wyrwanych języków, rozwałkowane zwłoki i uwijające się wśród tego wszystkiego fosforyzujące węże; przez ścianę prześwitywało parujące mokradło, a zanurzone w nim oślizgłe stwory czekały jedynie na okazję, by pochwycić mnie i wciągnąć do swojej krainy - ale przypomniałem sobie, gdzie jestem i przegnałem te niedorzeczne majaki.

W miarę zapoznawania się z tekstem, zaczynałem coraz poważniej zastanawiać się, czy na pewno nie ja jestem jego autorem, gdyż frazy, a nawet pojedyncze sformułowania brzmiały aż do bólu znajomo - jakby ktoś podzielił na drobne fragmenty wszystko, co dotąd stworzyłem i złożył je na nowo tak, aby zrosły się w przerażającą całość. Mimo tego, że siedziałem w filcowych, podszytych futrem kapciach, czułem, jak skondensowana fala chłodu zalewa moje ciało, ogarniając stopy, nogi, plecy, by rozpłynąć się w koniuszkach palców.

"Weź się w garść - przekonywałem swoje odbicie w lustrze monitora - wreszcie masz szansę zaistnieć poza gettem, być dostrzeżonym, docenionym, nagrodzonym..."

Resztę historii już znacie - w końcu cała ludzkość musiała zapłacić za to, że Horrorarium zostało opublikowane.
Pytania? Sugestie? Komentarze do pracy autora?
Zobacz też:
Post skopiowany z innego forum. Chcę wspomnieć, że autor po napisaniu go już nigdy nie pojawił się na forum, a temat pomimo wielu odpowiedzi został skasowany. Dlatego wklejam go tutaj, bo warty jest uwagi…

Cześć wszystkim. Już od dawna przeglądam wasze forum, ale dopiero teraz zdecydowałem się zarejestrować. Ja również interesuję...
Czytaj dalej
Strona Straszne-Historie.pl do poprawnego działania wykorzystuje pliki typu Cookies. Korzystając ze strony wyrażasz na to zgodę.
Jeśli lubisz takie rzeczy jak: horror, creepypasta, książki, filmy, gry komputerowe, opowiadania z gatunku horrory to Straszne-Historie.pl to strona dla Ciebie. Nasze opowiadania potrafią wciągnąć i przestraszyć lepiej niż filmy horror oraz książki grozy.